środa, 5 grudnia 2012

Dookoła Borów Tucholskich

Bory Tucholskie to największy zwarty kompleks leśny naszego kraju, to cudownie piękne miejsce na ziemi. Miejsce, gdzie obecnie żyjemy, pracujemy i oddajemy się swojej pasji.
Na pewno Bory Tucholskie są warte, aby je opisać widziane oczami polskich maszerów. Nikt jak dotąd takiego zadania się nie podjął, a i nawet z rzadka docierają tu psie zaprzęgi. Dlatego aż się prosi aby się za to zabrać.


Planujemy objechać Bory w trzech, czterech turach. Za każdym razem miejscem startu będzie nasz kennel w Śliwiczkach. To z niego wyruszy każdorazowo kolejna wyprawa tego projektu.
Każda z nich będzie liczyć około 100 kilometrów i w każdej pobiegnie nasz wyścigowy zaprzęg alaskan husky. Ma to bowiem być zarazem dobry trening przed startem w Sedivackim Longu i Finnmarkslopet.



Każdą wyprawę dokładnie zrelacjonujemy na blogu i FB. Będą teksty, zdjęcia i filmy. Opiszemy w tych relacjach całe Bory Tucholskie z ich atrakcjami i miejscami wartymi zobaczenia, a jest ich naprawdę ogrom.
Chętnie także opiszemy miejsca noclegowe. Pensjonaty, ośrodki, hotele, czy też karczmy. W końcu będziemy je mijać podczas naszych wypraw.
Zaprosimy do udziału w tym projekcie lokalne, i nie tylko, gazety, radio i tv. Zaprosimy do współpracy wszystkich pasjonatów Borów, wszystkich którzy doceniają ich piękno i chcieliby podzielić się tym z całym światem. Projekt ma bowiem pokazać Bory Tucholskie nie tylko naszym obywatelom, ale i obcokrajowcom.
Możemy zrobić ogromną promocję Borom, potrzebujemy tylko Waszego wsparcia. Czytania naszych relacji, kibicowania nam i puszczania w obieg informacji o tym co robimy do swoich znajomych. My zrobimy resztę:)

Chcemy pokazać, że Bory mogą być równie atrakcyjne zimą jak i latem. Pokazać światu, że zimą warto tu przyjechać i spędzić choćby parę dni. Najlepiej aktywnie, bo do aktywnego wypoczynku to miejsce jest idealne.
My w każdym razie z własnego, dużego doświadczenia, możemy powiedzieć, że do uprawiania mushingu nie ma w Polsce lepszego miejsca niż Bory Tucholskie.

Jesteśmy na etapie przygotowań do projektu. Musimy wybrać trasy, miejsca przekroczeń rzek i linii kolejowych. Mamy dobre mapy, więc nie będzie to trudne. Wszystkie trasy będzie można zobaczyć i pobrać z portalu trail.pl, z którym od roku współpracujemy.

11 komentarzy:

  1. ale pięknie macie.. cudowne lasy tam są :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uważam, że to, co chcecie zrobić to genialny pomysł :) Sam jestem pasjonatem Borów Tucholskich. Pierwszy raz zawitałem w te strony ponad 30 lat temu. Od tego momentu ciągnie mnie w te strony. Praktycznie co roku, jestem co najmniej raz, czasem częściej. Moją bazą wypadową jest Tleń. Swoje pobyty spędzam bardzo aktywnie. Praktycznie codziennie przemierzam pieszo, co najmniej 30 km, często więcej. Cóż. Bardzo lubię chodzić, i to nie takim spacerowym tempem. Tak, jak i Wy - unikam asfaltowych dróg, nie boję się trudnego terenu, krzaków, miejsc podmokłych. Przy okazji czynię sporo obserwacji, które nie napawają mnie optymizmem. Nie lubię tłumów, nie chciałbym by Bory zostały przez nie zadeptane (to raczej nierealne), ale zupełna pustka na trasie też nie jest czymś pozytywnym. Pamiętam, że te ponad 30 lat temu ludzie chętniej chodzili do lasu. I to nie tylko na grzyby, ale tak zwyczajnie - na wycieczki, żeby zobaczyć coś ciekawego, wyciszyć się. Moim zdaniem - nasze społeczeństwo zrobiło się strasznie leniwe. Wszędzie, gdzie się tylko da - jeżdżą samochodami. Często słyszę "argumenty", że "las gryzie", że robactwo, kleszcze, komary. Nie wiem co się stało, ale z relacji tych, z którymi rozmawiam - wynika, że boją się lasu, albo twierdzą "że co niby ciekawego może w nim być?". Nic, tylko załamać ręce. Przecież owady wokół nas były od zarania dziejów. - Kiedyś gryzły mniej? - Nie sądzę. Tylko media nakręcają kleszczową, czy komarową fobię. Moim zdaniem, to tylko "usprawiedliwienia" dla wszechobecnego lenistwa. Tym bardziej cieszę się, że są Ludzie, którzy promują aktywny wypoczynek w tych niesamowicie pięknych okolicach :) Bardzo cieszę się z waszej inicjatywy :) Z niecierpliwością czekam na rozwój Waszego pomysłu. Może kiedyś spotkamy się na trasie? Bardzo lubię okolice Jeziora Piaseczno, Czyściewnicy, Starej Rzeki.

    Pozdrawiam
    Edgar

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisujemy się pod wszystkimi Twoimi słowami. To prawda, że Borom nie grozi zadeptanie, bo ich walory mogą docenić tak naprawdę ludzie aktywni, a takich jest zdecydowana mniejszość. Nawet latem nie spotykamy prawie nikogo na szlakach. A przemierzyliśmy ich w tym roku mnóstwo. Zimą to w ogóle Bory nie istnieją jako miejsce wypadowe. Polacy boją się zimy. Wystarczy posłuchać w jakim tonie prowadzone są telewizyjne, czy radiowe prognozy pogody. Tragedia, bo jest siarczysty mróz -3 stopnie, albo paraliż transportu, bo spadło 5 cm śniegu.
      Media są winne za taki stan rzeczy. Latem kleszcze, zimą zima.
      Do tego lenistwo. Potworne w swym globalnym rozmiarze. Brak aktywności i jej potrzeby. Choć z drugiej strony stale wzrasta ilość startujących zawodników w maratonach, triatlonach, biegach przygodowych i mtb. W sumie to dziwne, bi ogólnie społeczeństwo gnuśnieje. Ale dobrze, że choć jego jakaś część idzie do przodu.
      Pozdrawiamy serdecznie.

      Usuń
    2. Wychowałem się w Borach wędrowałem po nich i mam do nich pewien sentyment, lubię te lasy, ale tak naprawdę to tylko posiekana idealnie prostymi przecinkami fabryka opału. W niczym nie mogą dorównać górom, a nawet niedalekiej puszczy darżlubskiej, która też potrafi dać piechurowi nieźle po nogach. Ale to oczywiście moje subiektywne zdanie z którym domyślam się państwo się nie zgodzą:) Niewątpliwą zaletą borów jest chyba to, że jest tu bardzo mała ilość przewyższeń, jazda rowerem dla mnie jest tutaj przyjemnością (ale to w sumie z puktu widzenia rowerzysty, może psiakom też łatwiej po płaskim ciągnąć) :)
      A co do "powszechnego lenistwa w dzisiejszych czasach" to się z tym nie zgodzę. Teraz jest dużo więcej możliwości spędzania wolnego czasu więc ludzie gospodarują nim inaczej. 30 lat temu nie było powszechnie dostępnej TV, internetu itp. więc takie wyjście do lasu było podobnym sposobem zabicia czasu teraz ludzie idą się przejść, dlatego że chcą- dla sportu, a nie dlatego że jest to jedna z niewielu opcji jakie mają. Dla przykładu, na MnO i w różnego rodzaju rajdach startuje coraz większa ilość osób. Statystyki w uprawianiu wszelkiego rodzaju "łatwo dostępnych" aktywności rosną.
      Absolutnie nikogo tutaj nie atakuję, ale jakoś nie mogłem nie wyrazić swojej opinii po państwa słowach.

      Pozdrawiam
      Mariusz

      Usuń
    3. No tak. Wszystko to prawda i nie sposób nie zgodzić się z Pańskimi słowami. To prawda, że co raz więcej ludzi w Polsce biega, uprawia nordic walking, jeździ na rowerze. Jest to jednak i tak kropla w morzu. Ledwie parę procent polskiej populacji.
      Bory być może nie są tak atrakcyjne jak góry, ale w przeciwieństwie do gór dla mieszkańców północnej Polski są blisko. Świetnie nadają się na weekendowy wypad. Tym bardziej, że pięknych miejsc tutaj nie brakuje. To jednak też rzecz gustu.
      Faktem jest też to, że Bory są świetne, ale dla ludzi aktywnych. Kto kocha piesze, czy rowerowe wędrówki odnajdzie w Borach coś dla siebie. Bez wątpienia.
      Wielu rzeczy tutaj brakuje, nie sposób tego pominąć. Ale to bierze się z tego, że nikt chyba tak naprawdę nie dał turystyce tutaj nadrzędnej roli. Można by tak długo jeszcze.
      Dziękujemy za głos do dyskusji i pozdrawiamy serdecznie.

      Usuń
  3. Promocja Borom się przyda. Przed Wami ciężka praca. Ale śledząc Wasze dokonania, myślę, że nie będzie z tym żadnego problemu, zważywszy, że nie będziecie przecież sami działać (mam taką nadzieję) :) Tym pięknym terenom przydałaby się promocja zaplecza, atrakcji. Obserwuję różne, lokalne inicjatywy i uważam, że nie jest tak źle, ale zawsze może być lepiej. Moim zdaniem, pewnym problemem jest mało rozwinięta baza noclegowa i zbyt słaba promocja już istniejącej, jak też za małe zróżnicowanie oferty pod kątem cen i standardu. Według mnie, to właśnie zniechęca potencjalnych chętnych do przybycia w te rejony. Ja akurat korzystam z gospodarstwa agroturystycznego. Takiego, prawdziwego, a nie wypolerowanego na super-wysoki połysk;) Jestem bardzo zadowolony pod każdym kątem. Do tego mam kontakt ze zwierzakami, które uwielbiam. Fakt, że może nie mam jakiś potężnych wymagań. Ale zanim tam trafiłem,przeżyłem istną drogę przez mękę, by znaleźć sensowne miejsce na bazę noclegową. Myślę, że więcej potencjalnych chętnych zmaga się z takimi samymi problemami. Pewną niedogodnością dla osób niezmotoryzowanych jest słabo rozwinięta komunikacja lokalna. Autobusowej prawie nie ma wcale, a kolejowa (a z takiej korzystam) pozostawia wiele do życzenia (rozkłady jazdy). Dlatego też opanowałem do perfekcji przemieszczanie się pieszo na długich dystansach ;) Mimo tych wszystkich niedogodności - nie zrażam się :) Nadal mam ochotę przyjeżdżać w Bory Tucholskie. Gdzie tylko mogę, robię reklamę tym urokliwym miejscom. Opowiadam, pokazuję zdjęcia, zachęcam.

    pozdrawiam

    Edgar

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy nadzieje, że nie będziemy działać sami, że ktoś również się w to zaangażuje. W końcu taka promocja jest potrzebna Borom i turystyce w Borach.
      Tak po prawdzie to Bory promowane są minimalnie i bez wizji. Postaramy się to zmienić.
      Faktem też jest ubóstwo istniejącej tu komunikacji. Powodujące, że Bory dla niezmotoryzowanych są w praktyce niedostępne. Ale najgorsze dla tego miejsca jest to, że niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z jego potencjału i ma wizję jak ten potencjał wykorzystać. Próbowaliśmy wytłumaczyć różnym ośrodkom, że warto z nami współpracować, że jesteśmy dużą atrakcją turystyczną i że możemy być magnesem przyciągającym turystów. Nikt nie podjął tego tematu. Wiemy dlaczego. Wiemy co jest przekleństwem turystyki w Borach. Powstrzymamy się jednak póki co od "wyciągania dział", bo musimy to konkretnie sobie poukładać w głowach. Ale nie wygląda to wesoło.

      Usuń
  4. Nadziwic sie nie mogę , ze jescze nie mielismy okazji sie poznać...

    OdpowiedzUsuń

Witaj,
jeśli dodajesz komentarz jako Anonimowy, przedstaw się proszę, lubimy wiedzieć z kim rozmawiamy :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...