niedziela, 25 listopada 2012

Listopad

Ciepła aura w tym miesiącu nie jest żadnym zaskoczeniem. Można się było tego spodziewać. Zazwyczaj listopad bywa ciepły, choć raz na parę lat potrafi zaskoczyć iście zimową pogodą. Nie tym razem.

W listopadzie zamierzaliśmy zrobić ogrom kilometrów, ale skoro jest tak ciepło, to musieliśmy odstąpić od tego planu. I tak też jest dobrze.
Po bardzo intensywnym treningu w dwóch poprzednich miesiącach, chwilowe odpuszczenie dobrze zrobiło alaskanom. Choć odpuszczenie to trochę na wyrost powiedziane. Ogólny kilometraż listopada i tak zamknie się liczbą ponad 400 km.
Więcej dni bez biegania, krótsze treningi, wszystko to spowodowało faktyczny wzrost formy. Psiaki znowu zrobiły się głodne biegania. Wróciła świeżość i energia z początku sezonu.

Do Finnmarkslopet jeszcze dobre trzy miesiące. To bardzo dużo czasu, zwłaszcza przy pracy jaką już wykonaliśmy. 1200 km z zaplanowanych trzech tysięcy to dobry wynik, dajacy nam pewien komfort psychiczny.
Nadchodzi podobno jakieś ochłodzenie. Temperatury mają zbliżyc się do zera. To pozwoli "nabijać" kolejne długie kilometry. Musimy wyjść daleko poza limit 50 kilometrów, który już regularnie osiągaliśmy w ostatnim czasie.

Póki co, odpukać w nie malowane, obywamy się bez chorób, kontuzji, otarć i tym podobnego świństwa, które lubi przyczepić się do zespołu, zwłaszcza w takiej pogodzie. Cały trening odbywa się gładko i bezproblemowo. Oby nie był to jakiś podstęp losu:))


4 komentarze:

  1. Za każdym razem jak uda mi się znaleźć czas na odwiedziny u Was, a jest to rzadziej niż bym sobie tego życzyła,myślę sobie,że piękny i ciekawy wybraliście sobie sposób na życie:)
    Pozdrawiam serdecznie i życzę pomyślności i sukcesów dla całej drużyny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę zdrowia i dobrej formy do dalszych treningów. :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj,
jeśli dodajesz komentarz jako Anonimowy, przedstaw się proszę, lubimy wiedzieć z kim rozmawiamy :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...