sobota, 19 maja 2012

Sami wraca do zdrowia

Ropomacicze to okropna choroba, która już niestety kilkukrotnie dopadała nasze suczki. Tym razem wypadło na Sami - sześcioletnią syberiankę.





Wszystko zaczęło się w ubiegły weekend. Sunia pochłaniająca zazwyczaj jedzenie w ekspresowym tempie nagle straciła apetyt i stała się jakaś taka nieswoja, smutna. Zaczęła też więcej przesiadywać w budzie. Od razu przyszły nam do głowy dwie przyczyny takiego stanu: ciąża urojona lub ropomacicze, z naciskiem na to drugie. Nie zwlekając postanowiliśmy udać się do naszego veta, aby sprawdzić co dolega Sami, gdyż w przypadku ropomacicza od szybkiej reakcji zależy życie psiaka.

Obraz usg potwierdził nasze obawy - ropomacicze! Nie było innego wyjścia, konieczna była operacja. Sami pomimo nie najlepszej już formy, nie wykazywała oznak ciężkiego zatrucia w postaci wymiotów i silnego pragnienia - wiemy jednak, że objawy wielu chorób zależą od osobniczych cech zwierzaków i często może być zupełnie inaczej niż się nam na pierwszy rzut oka wydaje.

Operacja została przeprowadzona w poniedziałek rano. To były najgorsze dla nas chwile, przepełnione wielkim strachem o jej życie, gdyż operacja która jest jedynym sposobem uratowania suczki może sama w sobie doprowadzić ją do śmierci, bowiem zatruty przez toksyny organizm jest często zbyt słaby, aby poradzić sobie z narkozą. Zatruciu ulegają najważniejsze organy: nerki, wątroba i serce.
Jest na szczęście sposób na ropomacicze - przeprowadzona w odpowiednim czasie u zdrowej suczki sterylizacja wyklucza zachorowanie na tą podstępną chorobę. I wiele z naszych suczek nie musi się już obawiać ropomacicza.

Sami dosyć szybko wybudziła się z narkozy, jednak okazało się, że jeden róg macicy był bardzo przekrwiony i ropa zdążyła wylać się do jamy otrzewnej, co groziło jej zapaleniem. Okolice macicy zostały oczywiście w miarę możliwości przepłukane płynem z antybiotykiem oraz zaopatrzone miejscowo samym antybiotykiem, co zwiększyło szanse zwalczenia ewentualnej infekcji. Pomimo tych smutnych wiadomości byliśmy dobrej myśli - Sami to bardzo zdrowa i dobrze wytrenowana sunia.
 
Przez pierwsze dni po operacji pilnie ją obserwowaliśmy i mierzyliśmy jej temperaturę minimum dwa razy dziennie, aby na czas zauważyć niepokojące objawy - na szczęście [odpukać :)] wszystko jak na razie jest dobrze :) Dziewczynka mieszka oczywiście w domu i dostała do swojej dyspozycji kanapę, na której może wygodnie leżeć i odzyskiwać pełnię zdrowia.
Jedynym problemem jest tęsknota Sami za jej siostrą Angą oraz córeczkami Angi: Rasti i Ruką, z którymi jest bardzo zżyta. Jak tylko wychodzi na spacer to od razu biegnie do swoich dziewczyn, a potem znacząco patrzy na nas, aby ją wpuścić do nich, do boksu. W domu natomiast urządza małe koncerty.



Wszystko wskazuje na to, że nie daliśmy się chorobie, gdyż z każdym dniem Sami czuje się coraz lepiej. Oczywiście jak to z naszymi psami bywa, kiedy z powodu jakiejś choroby mieszkają razem z nami w domu urządzają sobie głodówki i za nic mają nasze kulinarne wysiłki. I tym razem nie było inaczej - dopiero dzisiaj Sami zechciała łaskawie zjeść trochę mięska.
 
Trzymamy mocno kciuki za jej zdrowie i mamy nadzieję, że w przyszłym sezonie Sami bez żadnych problemów będzie mogła biegać razem z innymi psiakami w zaprzęgu.





17 komentarzy:

  1. Kciuki za zdrowie !

    Pięknie śpiewa , naprawdę bardzo pięknie :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, a takich śpiewaków mamy jeszcze sporo i może niebawem ich też zaprezentujemy :D

      Usuń
  2. Będzie dobrze! Trzymam kciuki za psinkę :D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki, aby Sami wyzdrowiała. Sami musi zaśpiewać na sylwestra na scenie. Będzie z niej wielka gwiazda ;). Pozdrawiam i czekam na następną notkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Słychać" że już czuje się lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Biedna psinka, życzę jej zdrówka. Naprawdę ma piękny głos.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdrówka ślicznotce i innym sportowcom, by mieli siłę do treningów. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Sami czuje się świetnie. Cały czas po operacji temperatura była w normie, apetyt w końcu został odzyskany, rana wygląda super i humor też dopisuje. Udało się :)

      Usuń

Witaj,
jeśli dodajesz komentarz jako Anonimowy, przedstaw się proszę, lubimy wiedzieć z kim rozmawiamy :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...