sobota, 28 kwietnia 2012

Dante - mistrz orientacji



Pracowaliśmy w życiu z kilkoma dobrymi liderami. Adja, Saba, Odyn, Klein, Dedee. Każdego z nich cechowała ogromna pewność siebie, podstawowa cecha lidera, bez której nie może on dobrze wykonywać swojej pracy. Każdy z nich miał też swoje wady.

Nie miała ich jedynie Adja, nasza superliderka. Suczka, która pokazała nam czym jest mushing. Adja była liderem doskonałym. Niezwykle mądra i rozsądna. Twardo trzymająca stado i zaprzęg. Potrafiła sobie poradzić z każdą sytuacją. Niestety nie ma jej z nami już od siedmiu lat.
Po jej śmierci pałeczkę przejęła Saba, stając się na kilka lat jedynym liderem. Potem w stadzie pojawił się Odyn. Nigdy jednak nie był tak dobry jak Saba, ale dzięki niemu wreszcie mogliśmy pracować z dwoma niezależnymi zaprzęgami. To był duży postęp.

Dwa lata temu w trakcie Inarijarvi Expedition 2010 ujawnił się niezwykły talent Kleina. Jego nawet nie podejrzewaliśmy o takie zdolności. Odkrycia jego talentu dokonaliśmy przez przypadek. Od tego momentu to właśnie Klein był naszym podstawowym liderem. Aż do momentu kiedy pojawił się Dante.
Tego psa wyprzedzała jego reputacja. Wiedzieliśmy, że to świetny i bardzo doświadczony lider. Miał na koncie zwycięstwo w trudnym ponad dwustu kilometrowym wyścigu w Czechach - Sedivackuv Long. Wyścigu bardzo mocno obsadzonym i nie mniej ważnym dla czeskich i nie tylko maszerów.

Dante ma wszystkie niezbędne liderowi cechy. Pewny siebie, zdecydowany, niezwykle kontaktowy, dzięki czemu łatwo rozmawia się z nim na trasie. Bardzo wstrzemięźliwy w reakcjach, nie szaleje zbytnio kiedy przebiegają mu przed nosem np. jelenie. Owszem przyspieszy w takiej sytuacji, ale nie jest skłonny do zbytniego marnowania energii z takiego powodu. To też istotna cecha u długodystansowca.
Doskonały w manewrach. Reaguje momentalnie na komendy i prawie nigdy się nie myli. Tutaj jest na równym poziomie z Kleinem.
Spokojnie stoi z napiętą liną w czasie postojów, czy nawet przed startem. Tą umiejętnością bije na głowę wszystkich naszych obecnych liderów.
Największym i najistotniejszym jednak jego atutem jest wprost nieprawdopodobna orientacja w terenie. W tym jest bezbłędny! Kiedy nagle znajdujemy się w jakimś miejscu, w którym dawno nie byliśmy i przez to nie za bardzo wiemy czy skręcić w prawo, czy w lewo, a może pojechać prosto, on nie ma żadnych wątpliwości. Bez cienia zastanowienia wybiera dobrą drogę! Czasami aż nie możemy pojąć jakim cudem on pamięta te wszystkie miejsca. Jeszcze większe wrażenie robią na nas jego nawigacyjne zdolności w nocy. Wtedy Dante przechodzi sam siebie!



Kiedy trening trwa 6-7 godzin, a jeszcze poprzedzony był wycieczką z klientami, to zdarza mi się zasnąć za "sterami". Nie na długo. Tak 2-3 minuty. Kiedy jednak budzę się z takiej drzemki, wyrwany z niej szarpnięciem sań czy wózka, to zwykle potrzebuję chwilę, żeby "zajarzyć", gdzie przed momentem skręcił zaprzęg. Psy biegną, a ja świecę czołówką dookoła próbując znaleźć jakiś charakterystyczny, znany mi punkt w ciemnym lesie. Czasem trwa to i z kilkaset metrów zanim rozpoznam to miejsce. Dante nie potrzebował tyle czasu. On w ogóle się nie zastanawiał. Po prostu wiedział, którędy biegnie nasza droga i tyle. Nigdy się nie myli! Pod tym względem jest bezkonkurencyjny.
Mało tego... spod domu mamy jedną drogę prowadzącą do lasu. Po kilkuset metrach dojeżdżamy jednak do skrzyżowania leśnych dróg. Możemy z tego miejsca pojechać w cztery różne kierunki. Każdy z nich oznacza jedną z naszych stałych pętli treningowych o długościach od 30 do 70 km.. Dantemu wystarczy podać tylko kierunek na skrzyżowaniu, żeby bezbłędnie zakreślił kilkudziesięciokilometrową pętlę.


Na czym to polega? W czym tkwi tajemnica jego umiejętności? Wiele razy zastanawialiśmy się nad tym. Próbowaliśmy jakoś to sobie wytłumaczyć. Ale tak naprawdę to nie mamy pojęcia. Kiedy jeździmy po naszych stałych trasach, to wszystkie psy biegają na pamięć, ale to dotyczy także dróg, na których pojawiamy się sporadycznie, a nawet wtedy kiedy znajdujemy się w miejscu, w którym jeszcze nie byliśmy, a jedynie w jego pobliżu. Jemu to wystarcza. Jeśli kiedykolwiek był w danym rejonie, to później potrafi bezbłędnie odnaleźć miejsca już nam znane. I to jest to o czym tutaj mówimy. Tej umiejętności nie potrafimy wyjaśnić.
Na dodatek biegnie i wybiera drogi bez widocznego zastanawiania, czy wątpliwości. Zwyczajnie skręca nie mając żadnych wątpliwości, jakby miał mapę z gpsem w głowie. I najlepiej się nie wtrącać w jego decyzje. Żeby się nie skompromitować:)  


16 komentarzy:

  1. Fantastyczne! Ten pies jest niesamowity. :) Aż trudno uwierzyć, że tyle niezwykle przydatnych cech zamknęło się jednym czterołapie. Zwierzęta istotnie potrafią zaskakiwać, nie zdając sobie przy tym z tego sprawy. Dante traktuje te umiejętności jako coś absolutnie naturalnego, tymczasem człowiekowi oczy z orbit wychodzą. ;)
    Wspaniała, inteligenta psina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Wielu ludziom wciąż nie mieści się w głowach, że psy potrafią robić coś jeszcze oprócz szczekania, gryzienia, niszczenia i zanieczyszczania trawników.
      Pozdrawiamy :)

      Usuń
  2. Mądry, co ja mówię fantastyczny i bardzo mądry psiak. Rzeczywiście aż trudno uwierzyć. Bardzo ładne zdjęcia:). Bardzo was Pozdrawiam
    P.S Pozdrówcie też ode mnie psiaki. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowite, wyjątkowo inteligentny pies.
    Nawet lepszy od człowieka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielokrotnie odnoszę wrażenie, że psy są mądrzejsze i sympatyczniejsze od niejednego człowieka :)

      Usuń
  4. Podoba mi się zakończenie tego wpisu;-) Z przyjemnością przeczytałam o Dantem;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witamy wśród naszych czytelników i dziękujemy za miłe słowa :)

      Usuń
  5. Naprawdę mądry psiak. Aż trudno uwierzyć w jego zdolności. Może na prawdę ma w głowie wmontowany GPS.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam ludziom też by się coś takiego przydało :)

      Usuń
  6. No to z takim liderem można spokojnie wyruszać na bezkresy Laponii za Kołem Podbiegunowym! :) Mój psiak też miał spore zadatki na lidera. Jednak... agresor jaki w nim siedzi w stosunku do innych psów spowodował, że moje reakcje w kierunku opanowania jego temperamentu, doprowadziły niestety do utraty przez niego w sporym stopniu pewności siebie... A szkoda.. Pozdrawiamy i mamy nadzieję do zobaczenia w Śliwiczkach w dłuugi tydzień majowy. Monika, Marek, Adora i Roni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lider to pies wyjątkowy, musi mieć kilka odpowiednich cech, ale też nie może posiadać innych. Jedną z nich jest agresja. Agresywny pies nigdy nie będzie liderem. Taki zwierz będzie się koncentrował na psach biegnących za nim, a nie na biegu.
      Trafienie na dobrego lidera to bardzo trudna sprawa. Trzeba na to czasu, doświadczenia, sprecyzowania wreszcie jaki ten lider ma być. Strasznie trudny proces, ale jaka fantastyczna satysfakcja kiedy takiego psa już odkryjemy:) Zapraszamy do nas jak będziecie w okolicy. Pozdrawiamy.

      Usuń
  7. W końcu trafiłam na swoich - czyli właścicieli niepokornych siberianów :)

    http://moja-sfora.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Witaj,
jeśli dodajesz komentarz jako Anonimowy, przedstaw się proszę, lubimy wiedzieć z kim rozmawiamy :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...