



Po przekroczeniu bramy portu grzecznie ustawiliśmy się w kolejce do promu i obserwowaliśmy wyjeżdżające z niego tiry. To niesamowite ile tego mieści się w jego wnętrzu.

Rozładunek i ponowny załadunek trwa w sumie bardzo krótko i jest przeprowadzany niezwykle sprawnie. Toteż po krótkim czasie oczekiwania na swoją kolej znaleźliśmy się wewnątrz.

Teraz nie pozostało nam już nic innego jak rozsiąść się w wygodnych fotelach, rozkoszować widokami, i spokojnie po raz pierwszy od wyjazdu, napić się kawy.




Prom płynie dwie godziny, więc szybko znaleźliśmy się po drugiej stronie Zatoki Fińskiej, klucząc wśród wysepek znajdujących tuż przy Helsinkach.




W ten oto sposób po 1200 km przez Polskę, Litwę, Łotwę i Estonię oraz 80 km promem poprzez Zatokę Fińską znaleźliśmy się na naszej "ziemi obiecanej" - Finlandii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Witaj,
jeśli dodajesz komentarz jako Anonimowy, przedstaw się proszę, lubimy wiedzieć z kim rozmawiamy :)